Berek

Przysłuchując się, całkiem niedawno, występowi Stanisława Słowińskiego naszła mnie pewna refleksja. Wraz z towarzyszącymi mi wtedy sympatykami jazzu zastanawiałam się nad tym, który z instrumentów wykorzystywanych w jazzowych formacjach może być uznany za nasze „dobro narodowe”. Czy w ogóle istnieje taki, który wnosiłby wartość dodaną w polską muzykę jazzową? Bezdyskusyjnie uznaliśmy, że są to właśnie skrzypce.

Na powyższą opinię miało wpływ kilka elementów. Najważniejszy to działalność Zbigniewa Seiferta, człowieka, dzięki któremu świat jazzu zainteresował się polskimi skrzypcami. Seifert stworzył niepowtarzalny styl i odcisnął piętno na skrzypcowym wykonawstwie jazzu. Był pierwszym polskim jazzowym wirtuozem skrzypiec, jego wkład w polską muzykę jazzową jest ogromny, a i ostatnio coraz bardziej rozpowszechniany – Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Seiferta odbywający się w Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach od 2014 roku jest tego najlepszym dowodem. Po Seifercie pojawiło się sporo polskich skrzypków, którzy osiągnęli międzynarodową karierę i stali się znakiem rozpoznawczym polskiej muzyki jazzowej. Choć każdy z nich stanowi odrębną historię, to wszyscy współtworzą wizerunek polskiej muzyki jazzowej, w której skrzypce jazzowe są instrumentem niezbędnym. Michał Urbaniak, Krzesimir Dębski, Adam Bałdych, Mateusz Smoczyński, Tomasz Chyła, Stanisław Słowiński, Dawid Lubowicz – to tylko kilka przykładów.

Tematem dzisiejszego wpisu będzie Berek, najnowsza płyta jednego z wymienionych instrumentalistów. Mateusz Smoczyński to jeden z najlepszych skrzypków jazzowych młodego pokolenia. Jest laureatem I nagrody II edycji Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Skrzypcowego Seifert Competition, współzałożycielem pierwszego w Polsce kwartetu jazzowego Atom String Quartet (w maju muzycy wydali album zatytułowany Seifert i poświęcony twórczości wybitnego polskiego instrumentalisty), współzałożycielem formacji New Trio oraz założycielem Mateusz Smoczyński Quintet, z którym nagrywa i koncertuje już od kilkunastu lat. Przez 4 lata był pierwszym skrzypkiem w legendarnym amerykańskim zespole Turtle Island Quartet, a rok temu założył duet z wybitnym wiolonczelistą Stephanem Braunem.

W nagraniach liderowi towarzyszyli znakomici instrumentaliści, członkowie wspomnianego kwintetu: brat, współautor licznych kompozycji – pianista Jan Smoczyński, gitarzysta Konrad Zemler, kontrabasista Wojciech Pulcyn i perkusista Michał Miśkiewicz. Największy udział w tworzeniu płyty poza Mateuszem miał jego brat, który skomponował aż 8 spośród 13 kompozycji.

Berek (wyd. Universal Music Polska) to bezsprzecznie najbardziej osobisty projekt skrzypka – i nie chodzi tu bynajmniej o wątek rodzinny, a o muzykę, z którą się zetkniemy. Album jest zbiorem różnorodnych muzycznych inspiracji bliskich Smoczyńskiemu, z których najbardziej eksponowane to muzyka klasyczna, polska muzyka ludowa, amerykański folk – a to wszystko podkreślone i uzupełnione pełnymi wirtuozerii „seifertowskimi frazami”. Berek to swego rodzaju podsumowanie nieco ponad 10-letniej już kariery muzyka od czasu nagrania pierwszej płyty w kwintecie. Poza skrzypcami, które są tu na pierwszym miejscu, istotną rolę odgrywa fortepian. Zdecydowanie więcej znajdziemy muzyki w szybkim tempie, z wyraźnym, często zmiennym rytmem, za każdym razem z doskonałymi popisami skrzypka (Berek, Pożegnanie z Teksasem, Gdybyś Tylko Chciał, Gruby Kot, Empiria). Nie zabraknie też wolniejszych, ale również mocno zrytmizowanych kompozycji (otwierający płytę utwór Przebiórka czy Mleko i Miód) i bardziej melancholijnych (Otwarte E, Odcinki, Jakoś Leci, Ballada dla M.).

To, co zwraca uwagę w niektórych utworach, to nietypowy dźwięk skrzypiec. Mateusz jako jeden z nielicznych skrzypków gra bowiem na skrzypcach barytonowych – instrumencie praktycznie nieznanym w naszym kraju. Poza klasycznie brzmiącym składem (skrzypce, fortepian, bas, perkusja) w niemalże każdej kompozycji pojawia się gitara elektryczna, nadająca nowoczesnych brzmień i swoistego kontrastu pomiędzy klasycznym charakterem a elementami zaczerpniętymi z polskiego folkloru (Gdybyś Tylko Chciał).

Berek to propozycja dla wszystkich, którzy we współczesnej, rodzimej muzyce jazzowej poszukują różnorodności, folkloru, słowiańskiej melodyki czy oryginalnego brzmienia – barwy, dźwięku, który mogą wydobyć instrumenty strunowe, a przede wszystkim skrzypce. To album dojrzałej formacji, która we właściwy sobie sposób potrafi wyartykułować swój muzyczny język. To wreszcie płyta, na której czele stoi lider – skrzypek o nienagannym warsztacie i wirtuozerskiej grze, który w końcu zdecydował się zająć własną karierą.


When I was lately listening to the performance of Stanisław Słowiński, some reflections appeared in my mind. Together with my acquaintances, enthusiasts of jazz genre, I was thinking about an instrument used in jazz combos in Poland which could be recognized as a Polish national good or even a national brand. Is there an instrument which would bring an added value to our native jazz music? We agreed incontestably that it is a violin.

This opinion was influenced by various aspects. The most important is the activity of Zbigniew Seifert, the man thanks to whom the world of jazz got interested in Polish violin. Seifert created a unique style and took his toll on jazz performance of violin. He was the first Polish violin virtuoso, his impact on Polish jazz music is immense and recently more and more propagated – Zbigniew Seifert International Jazz Violin Competition taking place in Penderecki European Music Centre since 2014 is the best proof. After Seifert, a lot of Polish violinists emerged, many of them achieving international fame and becoming an identification of Polish jazz. Michał Urbaniak, Krzesimir Dębski, Adam Bałdych, Mateusz Smoczyński, Tomasz Chyła, Stanisław Słowiński, Dawid Lubowicz – these are just a few examples. Though it is hard to paint them with the same brush, as every one of them constitutes a separate case, all of them represent excellent erudition.

The subject of today’s post is Berek, the latest record of one of the instrumentalists mentioned above. Mateusz Smoczyński is one of the best Polish violinists of the young generation. He is a laureate of the first prize in II edition of Zbigniew Seifert International Jazz Violin Competition, a co-founder of Atom String Quartet, the first Polish jazz string quartet (in May 2017 the musicians published their new album titled Seifert, dedicated to works of the great Polish instrumentalist), a co-founder of the New Trio and the founder of Mateusz Smoczyński Quintet with whom he has been recording and playing for a dozen of years. For 4 years he was the first violinist in the legendary American group Turtle Island, last year he established a duo with a prominent cellist, Stephan Braun.

In the recordings participated superb Polish instrumentalists, members of the Smoczyński Quintet: a brother, co-author of numerous compositions – pianist Jan Smoczyński, guitarist Konrad Zemler, contrabassist Wojciech Pulcyn, drummer Michał Miśkiewicz. Beside Mateusz, the largest share in creating this CD falls to Jan who has composed 8 out of 13 pieces.

Berek (publishing house: Universal Music Polska) is unquestionably the most personal project of the violinist and I don’t mean family strains, but the music which we will hear. The album is a set of diverse musical inspirations close to Mateusz, the most exposed ones are: classical music, Polish and American folk music – all that is completed by “Seifert’s phrases”, full of virtuosity. This record is a kind of a summary of just over 10 years’ career of the musician from the time of recording the first CD with the quintet. Definitely, we will find more fast-paced music with articulated and changeable rhythm, but with constant great performances and solos of the violinist (Berek, Pożegnanie z Teksasem, Gdybyś Tylko Chciał, Gruby Kot, Empiria). We will also hear slower compositions, but still strongly rhythmic (Przebiórka which opens the album or Mleko i Miód) and melancholic ones (Otwarte E, Odcinki, Jakoś Leci, Ballada dla M.).

What is important to notice is that in some pieces there is a non-typical sound of the violin. Mateusz is one of the few violinists who play a barithone violin, an instrument which is practically unknown in our country. Beside the classically sounding line-up (a violin, a piano, a double bass, a percussion), almost in every composition an electric guitar appears. The instrument gives a modern sound and a kind of contrast between the classical character and elements taken from Polish folk (Gdybyś Tylko Chciał).

Berek is a proposition for everyone who searches for diversity, folk, slavic melodics or original sound in our native jazz music – timbre, notes possible to get only on string instrument and mainly a violin. It is an album of an experienced jazz combo which in a specific way can demonstrate its music language. Finally, it is a record made by a leader – a violinist of an impeccable technique and a virtuoso performance who ultimately decided to go into his own career.

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *