Chemistry of love

Chemia miłości albo inaczej chemistry of love to temat, który istotnie interesował mnie od zawsze. Tę ciekawość za każdym razem wywoływała we mnie literatura Janusza Leona Wiśniewskiego, który od lat przygląda się fenomenowi miłości. Ów naukowiec i pisarz w jednej osobie potrafi miłość rozłożyć na czynniki pierwsze, wyjaśniając scjentystycznie specyfikę jej działania. Nierzadko za pomocą dygresji w swoich powieściach czy opowiadaniach, których ma na koncie całkiem sporo.

Gdy w moje ręce trafił więc album o takim tytule, bardzo mnie zainteresował. Po sięgnięciu po pokaźny booklet, sprawa okazała się oczywista. Dzieło, które miałam przed sobą, to rozbudowana kompozycja na sopran i kwartet smyczkowy, która oscyluje na pograniczu muzyki i nauki, oparta jest na zasadzie analogii pomiędzy muzyką a chemią i obrazuje stan, którego doświadczamy pod wpływem zakochania. Album ten jest więc oczywistym nawiązaniem do tematyki, która była mi bliska.

Autorką kompozycji jest Marzena Majcher, kompozytorka i gitarzystka, która specjalizuje się w muzyce filmowej, teatralnej i współczesnej muzyce poważnej. Jest absolwentką kompozycji na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie, laureatką wielu nagród na festiwalach i konkursach kompozytorskich. Znana z eksperymentowania i transformacji otaczającej jej rzeczywistości na język muzyki. Artystka zaprosiła do współpracy koleżankę ze swojej Alma Mater, Małgorzatę Kubalę (sopran) oraz Neoquartet, jeden z najciekawszych i najprężniej działających kwartetów smyczkowych specjalizujących się w muzyce współczesnej w Europie.

Koncepcyjnie „Chemistry of Love” (wydawnictwo: Requiem Records – Opus Series) nawiązuje do nurtu minimalizmu w muzyce, który to nurt prezentowany jest współcześnie przez takich kompozytorów, jak Arvo Pärt. Założeniem tego dzieła była kreacja kompozytorska mająca na celu przekształcenie wzorów substancji chemicznych, odpowiedzialnych za stan zakochania, na język muzyki. Wzory te odnajdziemy zarówno w układzie horyzontalnym, jak i wertykalnym utworów – tak w partiach instrumentalnych, jak i w partii sopranu. W tym dziele kluczowe było zbudowanie niekonwencjonalnych struktur rytmicznych, melodycznych i harmonicznych, które cechuje silny ładunek emocjonalny.

Właśnie ładunek emocjonalny jest elementem, który – z mojego punktu widzenia – był największym wyzwaniem dla kompozytorki. Poza specyficznymi kompozycjami instrumentalnymi warstwa emocjonalna wyrażana jest przede wszystkim za pomocą interpretacji partii wokalnej, która została zaplanowana na zasadzie uzupełnienia części instrumentalnej („wtopienie się głosu w strukturę instrumentalną”). Co więcej, warstwa wokalna to również część słowna, opowiadająca o stanie zakochania. Teksty do utworów napisały Aneta Badziąg i Ewelina Lasota, a ich dokładną transkrypcję (również z tłumaczeniem na język polski) znajdziemy we wspomnianym booklecie.

Utwór ten nazywam całością, bo w rzeczywistości jest to dzieło kompletne, składające się z sześciu poszczególnych kompozycji, których nazwy pochodzą od nazw łacińskich substancji odpowiedzialnych za stan zakochania, tj.: dopamina, fenyloetyloamina, estratetraenol, adrenalina, noradrenalina oraz endorfiny. Wymienione substancje odpowiadają za odczuwanie szczęścia, a wywołuje je stan zakochania, w którym się znajdziemy. Na płycie pojawiły się jeszcze cztery inne kompozycje Marzeny, również inspirowane nauką, pochodzące z cyklu „Radiacja” na sopran, chór i live electronics.

Stan zakochania to wyjątkowy moment. To, co dzieje się w naszym organizmie, gdy jesteśmy zakochani nie można zastąpić niczym innym. Bogactwo substancji oraz struktur mózgowych uczestniczących podczas tego stanu jest niewiarygodna. Ale temat, jakim jest zakochanie, jest szczególny nie tylko z tego względu. Najważniejsze są emocje, które w stanie zakochania biorą górę nad naszym zachowaniem i zdecydowanie mają przewagę nad rozumem.

„Chemistry of Love” to kunsztowne dzieło prezentujące jeden z najwspanialszych stanów, które doświadczamy w naszym życiu. Wielki plus za nieszablonową koncepcję i za interdyscyplinarne podejście do tematu, który – już na pierwszy rzut oka z muzyką ma wiele wspólnego. W końcu muzyka w istotny sposób pośredniczy w komunikacji emocjonalnej i, jako swoisty nośnik emocji, jest niezwykle pożądanym elementem naszego życia w społeczeństwie. Tak jak stan zakochania, w efekcie którego możliwe jest doświadczenie wyjątkowych emocji i przeżyć.

 

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *