Co z tą muzyką?

Do napisania o fenomenie muzyki, w sposób można by rzec quazi-naukowy, skłonił mnie niedawny wpis, opublikowany na okoliczność święta zakochanych. Jeżeli miłość jest reakcją określonych związków chemicznych, których to obecność w naszym organizmie wywołuje pewne efekty, czym zatem jest muzyka i jak oddziałuje na człowieka? Mimo, że dysponowanie wiedzą na ten temat przypuszczalnie nie wpłynie na nasze doznania muzyczne, to jednak warto zrozumieć jej moc i potęgę. Muzyka może dostarczać nam przyjemności, przeżyć estetycznych, może poprawić kondycję fizyczną i psychiczną. Ale muzyka to też jedno z narzędzi, które może być wykorzystane przeciwko nam.
By zrozumieć istotę oddziaływania muzyki, trzeba przyjrzeć się procesom jej recepcji i przetwarzania przez organizm ludzki. Neurobiologia jest dziedziną wiedzy, która szczegółowo zajmuje się tym zagadnieniem. Jak twierdzi Mark Jude Tramo, neurobiolog z Harvard Medical School (HMS), bez wątpienia istnieje biologia muzyki. Eksperymenty przeprowadzone jeszcze w latach 90-tych przez Gaëla McGilla (HMS) wykazały, że w trakcie słuchania muzyki, stymulowane są określone obszary mózgu. Dlaczego słuchanie muzyki sprawia nam przyjemność? Jak udowodniono, przedmiotem jej oddziaływań są cztery związki chemiczne: serotonina, dopamina, adrenalina i enkefaliny. To właśnie one, wytwarzane przez odpowiednie struktury naszego mózgu w trakcie słuchania, odpowiadają za uczucie odbierane jako przyjemne.
Podstawową zasadą oddziaływania muzyki na człowieka jest jej holizm (wielowymiarowość). Wykorzystanie muzyki w medycynie zostało zapoczątkowane jako następstwo licznych badań, które potwierdzały związki pomiędzy muzyką a fizjologiczną i psychologiczną reakcją organizmu. Najpierw muzykę zaczęto stosować w psychiatrii. Dzisiaj możemy mówić o odrębnej dziedzinie, jaką jest muzykoterapia. Okazuje się, że muzyka może mieć szerokie zastosowanie terapeutyczne, rozwojowe czy prewencyjne. Podstawowym narzędziem oddziaływania jest tu dźwięk, natężenie, melodyka, kolorystyka i harmonia. Odbiorcami terapii muzyką są zarówno dzieci jak i dorośli, osoby chore, czy zdrowe. Dyscyplina ta rozwija się również w Polsce, istnieją ośrodki akademickie kształcące przyszłych muzykoterapeutów. Wrocław, a właściwie tutejsza Akademia Muzyczna jest szczególnym punktem na mapie Polski.
Upodobania muzyczne są istotnym elementem osobowości każdego człowieka. Wpływ muzyki na naszą świadomość można rozpatrywać w dwóch aspektach: po pierwsze, to, czego słuchamy oddziałuje na nas, bierze udział w kształtowaniu naszej indywidualności i ją tworzy. Z drugiej strony, dzięki muzyce określamy siebie (wymiar indywidualny), identyfikujemy się z grupą (wymiar społeczny). Istotnymi czynnikami biorącymi udział przy doborze muzyki są nastrój i gust muzyczny. Jak udowodniono, postrzeganie muzyki, upodobania i jej miejsce w naszym życiu zmieniają się wraz z wiekiem. Ostatnie badania przeprowadzone przez naukowców z Cambridge University pokazały, że określone rodzaje muzyki są reprezentatywne dla konkretnego okresu życia i odpowiadają bieżącym potrzebom psychicznym.
Czy muzyka może być niebezpieczna? Niestety, okazuje się, że tak. W dobie Internetu i zaawansowanej technologii pojawiło się kolejne niebezpieczeństwo. Mowa tutaj o e-narkotyku, niedawnym wynalazku, który aplikowany do organizmu w postaci plików dźwiękowych (iDos), potrafi wywołać efekty podobne do tych, jakie wytwarzają narkotyki. Zasada jest następująca: za pomocą słuchawek do uszu podawany jest strumień dźwięków o określonej częstotliwości. Sygnały te docierają głęboko do struktur mózgu. Wpływ działania halucynogennej muzyki nie został jeszcze zbadany, ale specjaliści przestrzegają – przyjmowanie takich dawek dźwiękowych może zagrozić naszemu zdrowiu i życiu!
Muzyka to wyjątkowa ze sztuk. Poza jej siłą oddziaływania, podziw wzbudza różnorodność, odmienność gatunków i stylów. To cieszy, bo nawet najbardziej wymagającemu słuchaczowi pozwala spełnić indywidualne oczekiwania. Jednocześnie ów pluralizm narzuca konieczność odpowiedniej postawy – tolerancja muzyczna jest jedną z nich. Inspirujące, że dzięki różnym gustom i upodobaniom muzycznym, odkrywany świat jest tak bogaty i zróżnicowany. Warto też zrozumieć, jak wiele gatunków muzycznych czerpie z bogactwa muzyki już istniejącej – przywołując i kończąc choćby na jednym, sztandarowym przykładzie – na jazzie.
Dzisiaj wyjątkowo nie zamierzam dzielić się swoją muzyką. Każdy przecież ma swoje indywidualne preferencje i ulubione utwory – wywołujące emocje, najrozmaitsze (osobiste) doznania. Zachęcam więc do odtworzenia tych własnych muzycznych unikatów, upajając się chwilą i niekoniecznie wtenczas chcąc pojąć i zrozumieć jej osobliwość.

Category: Inne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *