Flashback

Pozostając w nurcie muzyki „przyjemnej” sięgnęłam po album, którego słucham namiętnie już od jakiegoś czasu. Nadszedł w końcu moment, żeby podzielić się z Wami kilkoma refleksjami na jego temat.

Fenomenalna łódzka formacja Tubis Trio powróciła w wielkim stylu z drugim studyjnym albumem zatytułowanym „Flashback”. Po wielkim sukcesie ostatniej płyty „The Truth”, wydanej przez Challenge Records, muzycy zdecydowali się na zaprezentowanie nowego projektu, tym razem we współpracy z krakowską wytwórnią AudioCave.

W skład trio wchodzą: lider, pianista, kompozytor – tutaj również autor wszystkich utworów – Maciej Tubis; kontrabasista Paweł Puszczało oraz perkusista Przemek Pacan. To, co wyróżnia ten projekt i twórczość formacji w ogóle, to wyjątkowa wrażliwość na melodię i charakterystyczne „tubisowe” brzmienie. Trio współpracuje i działa już niemalże 15 lat, co nie pozostaje niezauważone. Na tej płycie usłyszymy dojrzałych muzyków, którzy bardzo dobrze rozumieją się nawzajem i niewątpliwie mają tożsamy punkt widzenia na muzykę i improwizację jazzową.

„Flashback” to zbiór kompozycji, w których prym wiedzie przywołana już melodia, mocno powiązana z rytmem, w pewnym sensie zbudowana na zasadzie przeciwieństwa i kontrastu. Choć większość utworów to mocno ekspresyjne komopozycje („Redkindled”, „Roadrunner”, „Hectic”), znajdziemy tu też romantyczne ballady (np. „Esteem”, „Karate” czy „Flashback”). Tytułowy utwór nie jest nowością – co warte zaznaczenia – kompozycja pojawiała się już na dwóch wcześniejszych płytach tria.

Słuchając tego albumu nie sposób nie zwrócić uwagi na inspiracje zaczerpnięte z twórczości szwedzkiego zespołu Esbjörn Svensson Trio („Esteem” – nazwa z pewnością nie jest tu bez znaczenia), pianisty Brada Mehldaua (nawiązania do muzyki klasycznej, np. w „Preludend”), a momentami nawet Simple Acoustic Trio („Wind-Up Tuesday”). W całosci jednak styl, którym posługuje się grupa, to ich własna, pełna emocji i autorskiego sznytu interpretacja współczesnej muzyki improwizowanej.

Najnowsza płyta formacji Tubis Trio to muzyka wysokiej próby, w której udało się zamknąć mnóstwo pozytywnych emocji. Może dlatego za każdym razem, gdy jej słucham, sprawia mi ogromną radość? Panowie, dobra robota!

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *