Get That Crispy

„Funk on the bottom, jazz on top” – to słowa, które idealnie opisują bohatera dzisiejszego wpisu. Zresztą właśnie tak swoją muzykę nazywa Wojtek Justyna – gitarzysta, któremu przypisać można osobliwe gitarowe brzmienie, otwartość, wyobraźnię muzyczną – bynajmniej niepozbawioną kreatywności.

Wojtek Justyna to wykształcony klasycznie muzyk, który po zakończeniu edukacji na rodzimej Akademii Muzycznej w Katowicach (na słynnym Wydziale Jazzu) przeniósł się do Danii, by tam rozwijać się na Królewskim Duńskim Konserwatorium Muzycznym w Hadze. Na obczyźnie ubronił tytuł licencjata i magistra, i pozostał na trochę dłużej.

W swojej dotychczasowej karierze współpracował z muzykami z bardzo różnorodnych obszarów (tj. big band, muzyka elektroniczna, hip-hop), co niewątpliwie przyniosło mu niecodzienny bagaż doświadczeń. Gitarzysta jest liderem własnej formacji Wojtek Justyna TreeOh!, z którą kilka miesięcy temu wydał kolejny (drugi) album. W skład międzynarodowego zespołu wchodzą: austriacki basista Daniel Lottersberger, niemiecki perkusista Alex Bernath oraz pojawiający się na tej płycie Portugalczyk Diogo Carvalho – prawdziwy mistrz instrumentów perkusyjnych.

Album „Get That Crispy” to fuzja jazzowych inspiracji i nurtów (w tym przede wszystkim jazzu elektrycznego) z funkowym groovem. Znajdziemy tu 8 rozbudowanych, eskpresyjnych kompozycji, dla których wspólnym mianownikiem pozostaje elektryczne brzmienie, istotna rola sekcji rytmicznej i ciekawe melodie. Większość utworów to wspólne dzieło kompozycyjne członków opisywanej dziś formacji, trzy z nich – „Get That Crispy”, „Swamp” oraz „Tell Me Where to Go” napisał gitarzysta.

Rola Wojtka jest tu zdecydowanie na pierwszym planie, to on wiedzie prym, ale nie sposób nie zwrócić uwagi na często pojawiające się monologi i dialogi Lottersbergerata. Tym razem do tria dołączył wspomniamy Carvalho, który ubarwił utwory o doskonałe nowe akcenty i brzmienia („Swamp” czy „Sleeping Cow”), dzięki którym całość zyskała niebanalny kształt.

Muszę przyznać, że już dawno nie pojawił się w moim odtwarzaczu podobny projekt muzyczny. Z wielką radością sięgnęłam po tę płytę… i to był strzał w dziesiątkę! „Get That Crispy” to pełna radości i niegasnącego optymizmu muzyczna eskapada po rejonach, które każdemu słuchaczowi dostarczą dobrej zabawy. To hołd złożony temu, co w muzyce pierwotne i nieodłączne – w bardzo dobrym wydaniu. Polecam!

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *