HoTS – Live in Trójka

Albumy koncertowe to droga nieoczywista. Decyzja o wydaniu takiego projektu w wielu przypadkach zapada spontanicznie, ale mimo to zawsze warto pomyśleć o nim wcześniej. W końcu żadne nagranie studyjne, tak jak to z występu na żywo, nie jest w stanie uchwycić chwili i w tak precyzyjny sposób odtworzyć wzajemnych interakcji muzyków podczas wspólnej gry – które w jazzie są przecież kwestią fundamentalną.

Nie pamiętam, kiedy ostatnio tematem mojej recenzji był album koncertowy. Fakt, zdarza się to niezbyt często. Na szczęście niedawno trafiło do mnie wydawnictwo live zespołu, któremu przysłuchuję się uważnie od kilku lat. A że ich twórczość znam i cenię, tym bardziej (z niekłamaną radością) w niedzielny poranek sięgnęłam właśnie po HoTSów.

Warszawska grupa gra razem już od ponad 7 lat, a na swoim koncie ma 2 płyty studyjne. Pierwsi na HoTSach poznali się wydawcy V Records z Wrocławia, którego nakładem w 2014 na rynku pojawił się debiutancki album zatytułowany „Harmony of the Spheres”. Zarówno o pierwszym, jak i o drugim albumie „Numbers” pisałam już na moim blogu (przejdź do recenzji>).

Tym razem grupa zdecydowała podzielić się ze swoimi słuchaczami materiałem zarejestrowanym podczas koncertu, który miał miejsce w Studiu im. Agnieszki Osieckiej w Polskim Radiu, i który był emitowany na żywo na antenie radiowej Trójki. Wydarzenie odbyło się niemalże 2 lata temu, dlatego też Ci, którzy mieli okazję posłuchać koncertu przez radioodbiorniki, mogli go już puścić w niepamięć. Wydawcą materiału jest wytwórnia For Tune, która reprezentuje grupę po raz pierwszy.

„Live in Trójka” to ponad 50-minutowy występ w rzeczonym studio, na płycie znalazło się 6 kompozycji. Dwie z nich to nowości (otwierający „#30” oraz „#29”), pozostałe pojawiły się na poprzednich albumach grupy. Autorem wszystkich utworów jest Mikołaj Poncyljusz, lider zespołu, a towarzyszą mu: Radek Nowak (trąbka), Adam Prokopowicz (kontrabas), Bartosz Tkacz (saksofon tenorowy), Maciej Wojcieszuk (instrumenty perkusyjne) oraz gość specjalny – pianistka Aga Derlak, która występuje w aż czterech z nich.

Stylistycznie ta płyta odnosi się poprzednich albumów studyjnych i nawiązuje do tradycji europejskiego jazzu w autorskim wydaniu grupy. Ich muzykę wyróżnia osobliwy sound, podkreślany licznymi współbrzmieniami, rytmizacja i częste zmiany tempa, a także ekspresja i żywiołowość. To wszystko spajają charakterystyczne frazy gitar Poncyljusza oraz konsonanse i dysonanse Nowaka i Tkacza. W wersji live możemy przysłuchać się też wielu ciekawym dialogom, jak choćby tym w wykonaniu Radka Nowaka i Adama Prokopowicza w „#28”. Aga Derlak z twórczością HoTSów wyraźnie sympatyzuje – wniosła do tej płyty cząstkę siebie i dała niekwestionowany swojej muzycznej erudycji.

Albumów koncertowych nie sposób zestawić na równi ze studyjnymi – w końcu cele, które realizują, znacznie różnią się od siebie. Może i jakość ich nagrania bywa drugorzędna, ale wydawnictwa live mają wiele zalet. To idealna forma podsumowania twórczości, zaprezentowania umiejętności improwizatorskich oraz uchwycenia tego mistycznego porozumienia, które istnieje między muzykami na scenie. Najnowszy album grupy HoTS jest tego najlepszym dowodem.

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *