Muzykowanie wg Michaela Wollny’ego

Pierwszy raz tego pianistę usłyszałam zupełnie przypadkowo. Na portalu YouTube natrafiłam na interesującą interpretację Stingowego Fragile. A że utwór ten lubię nad wyraz, przesłuchałam i to wykonanie; śpiewający i czarujący Nils Landgren na trąbce, w towarzystwie Michaela Wollny’ego na fortepianie. Aranżacja, można by powiedzieć ‚awangardowa, eksperymentalna’ – bo właśnie takimi epitetami można określić twórczość artysty.
Ten niemiecki pianista, to wyjątkowa postać na rodzimej scenie jazzowej. Jego charakterystyczna muzyka to efekt inspiracji tylko dźwiękiem, ale przede wszystkim dziełami literackimi, filmem, obrazem. Można przywołać tu takie postaci jak muzycy: Richie Beirach, Björk, Jarvis Cocker, Peter Fulda, Keith Jarrett, Joachim Kühn, Chris Morris, Walter Quintus, Steve Reich i John Taylor; reżyserzy: Dario Argento, Luis Buñuel, David Lynch, Chris Marker, Alain Resnais, czy artystka – malarka Charlotte McGowan-Griffin. Młody pianista od kilku lat dostrzegalnie rozwinął skrzydła i w czasie względnie niedługiej kariery stał się ważnym, odznaczającym się oryginalnością, twórcą muzyki jazzowej. Jego dotychczasowe doświadczenia muzyczne zawierają również klasykę – wykonywał kompozycje Bill Evansa, Billy’ego Strayhorna, Theloniusa Monka. Jakimi słowami wyrazić fenomen Michaela Wollny’ego? To pianistyka nieposkromiona, ożywiona, nowatorska, pełna wirtuozerii. Po dogłębnym zapoznaniu się z jego dorobkiem i twórczością, na myśl nasuwa mi się nasz wybitny polski pianista Leszek Możdżer. Można odnaleźć wiele analogii pomiędzy twórczością tych dwóch panów (nie tylko tę, że zarówno Możdżer jak i Wollny nagrywają dla niemieckiej wytwórni ACT Music). Artyści mieli okazję koncertować wspólnie, czego efekty były naprawdę zdumiejwające.
Na temat Michaela Wollny’ego mówi się ostatnio bardzo wiele. Wszystko z powodu wydanej nieco ponad miesiąc temu najnowszej płyty Michael Wollny Trio pt. Weltentraum. Kompilacja zawiera aż 14 utworów, tylko dwa są autorstwa Wollnego (When The Sleeper Wakes oraz Engel). Pozostałe to udane własne improwizacje różnych utworów, od kompozytorów Albana Berga, Edgarda Varese’a, po takich artystów jak Pink, czy zespół The Flaming Lips. Na tej płycie można podziwiać debiut nowego składu tria. Do tej pory Michael Wollny koncertował z Evą Kruse (kontrabas) i Ericiem Schaeferem (perkusja). W tym składzie Evę Kruse zastąpił Timothy Lefebvre (znany ze współpracy z takimi muzykami jak: Till Brönner, Chuck Loeb oraz Carmen Cuesta-Loeb, Mark Guiliana, Michael Franks).

Michael Wollny w Polsce występował ostatnio w ramach XVIII edycji festiwalu Jazz na Starówce w 2012 roku. Miejmy nadzieję, że już niedługo będzie okazja, by usłyszeć go ponownie. Cokolwiek jednak wydarzy się w najbliższym czasie, jestem przekonana już dziś, że o tym artyście jeszcze usłyszymy. Z pewnością nie raz.

Polecam kilka utworów z najnowszej płyty Weltentraum – Michael Wollny Trio:

  • Be Free, A Way – aranżacja piosenki zespołu The Flaming Lips:

  • Nacht – aranżacja kompozycji austriackiego kompozytora Albana Berga:

  • Little Person – skomponowany przez Jona Briona do filmu „Synekdocha, Nowy Jork” Charliego Kaufmana (2008). Według mnie najbardziej urzekający utwór na tej płycie. Na zakończenie więc wyciszający Little Person:

 

Category: Osoby

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *