Nika, ta od Lubowiczów

Promocja młodych artystów w Polsce do łatwych nie należy. Przekonali się o tym Ci, którzy takie próby podejmowali – bez względu na to, czy zakończyły się sukcesem, czy nie. Jak powszechnie wiadomo, to nie wydanie płyty jest dla nich największym zmartwieniem (chociaż dla wielu z nich – wystarczającym). Prawdziwy kłopot pojawia się, gdy trzeba debiutancki krążek wypromować a potem sprzedać.
Ostatnio obszar moich zainteresowań muzycznych przesunął się właśnie w stronę tych „wschodzących gwiazd”. Bo czyż osobisty (i niezależny!) blog, to nie idealna forma, by tym młodym i zdolnym przyglądnąć się trochę uważniej?
Do takich przemyśleń sprowokowała mnie ostatnio pewna jazzowa wokalistka. To nie frazes, że rozwój muzyczny człowieka ma miejsce we wczesnym stadium jego rozwoju (do 9. roku życia) a kluczowy wpływ ma na niego środowisko, w którym dorasta. Jedną z setek osób, które tę regułę potwierdzają właśnie jest Nika Lubowicz. Artystka, pochodząca z Zakopanego, wychowała się w rodzinie o bogatych tradycjach muzycznych. Rodzice tak mocno zaszczepili w nich miłość do muzyki, że wraz z braćmi; (dzisiaj) wybitnym skrzypkiem i kompozytorem jazzowym Dawidem oraz Kubą, pianistą, kierownikiem muzycznym warszawskich teatrów Roma, Palladium; wybrała muzykę. Nika a właściwie Weronika Lubowicz, jest absolwentką Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach oraz Podyplomowego Studium Jazzu im. Henryka Majewskiego w Warszawie. Na scenie występowała od najmłodszych lat i mimo, że długo studiowała grę na fortepianie, „od zawsze” najbardziej interesował ją śpiew. Na przestrzeni kilkunastu lat zdobyła wiele nagród i wyróżnień w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach (m.in. podczas Bielskiej Zadymki Jazzowej, w Ogólnopolskim Konkursie Piosenek Agnieszki Osieckiej, czy na Międzynarodowym Festiwalu Jazzu Tradycyjnego). Współpracowała z wybitnymi muzykami, takimi jak: Andrzej Jagodziński, Bogdan Hołownia, Marcin Ulanowski oraz zespołami: Big Band Akwarium, czy Atom String Quartet. Ostatnie osiągnięcie związane jest z otrzymaniem stypendium w ramach prestiżowego programu Młoda Polska, finansowanego przez Narodowe Centrum Kultury. Celem tego stypendium jest realizacja własnego programu artystycznego. Wśród wąskiego grona 85 osób, które otrzymały grant, znalazła się i ona. W końcu będzie mogła nagrać i wydać debiutancką płytę.
Wiele osób zapyta, co szczególnego wyróżnia tę wokalistkę? Z pewnością to oryginalna barwa głosu, idealnie pasująca do nieoczywistego gatunku jakim jest jazz. Z jednej strony wyciszająca i kojąca, z drugiej – dynamiczna, bo artystka świetnie potrafi wykorzystać nabyte przez lata umiejętności wokalne (wokalizy!). Można ją usłyszeć w jazzowych aranżacjach klasyków gatunku (Ella Fitzgerald, Duke Ellington, John Coltrane), ale też zdecydowanie dobrze czuje się w nawiązaniach do muzyki popularnej. Charakteryzując muzyczne autorytety nie sposób pominąć Bobby’ego McFerrina, czy Richarda Bony; Joni Mitchell a nawet Michaela Jacksona!
Dla wielu Nika Lubowicz to już wyrobiona marka. Nadszedł jednak czas, by na wokalistce poznała się publika trochę większego formatu. Jak zostanie przyjęta? Ja nie mam wątpliwości!

Zapraszam do wysłuchania:

  • Zapowiedź debiutanckiej płyty najlepiej rozpocząć tak:

https://www.youtube.com/watch?v=lwdjT52Rdko

  • Na profilu wokalistki, w serwisie MySpace, dostępnych jest kilka utworów, które zostały nagrane w 2010 roku. Bardzo interesujące wykonanie jazzowych standardów (Softly As In The Morning Sunrise!). W niektórych utworach przypomina mi Szwedkę Victorię Tołstoy.

https://myspace.com/nikalubowicz/music/songs

  • W tym utworze wyraźnie da się usłyszeć, że Stevie Wonder, to z pewnością jeden z jej ulubionych artystów:

https://www.youtube.com/watch?v=BWsG3wyDemE

Category: Osoby

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *