North Park

Wojciech Staroniewicz to muzyk wszechstronny. W jego przepastnym portfolio odnaleźć można nurty mainstreamowe, fuzje jazzu i etno, jazz elektroniczny czy nowoczesny, często uzupełniany o wpływy muzyki skandynawskiej, której jest – jak sądzę – gorliwym entuzjastą. Tę „orientację na północ” po raz kolejny manifestuje w najnowszym projekcie muzycznym, którego tytuł („North Park”) to tylko jeden z przejawów obranego kierunku.

„North Park” (wydawnictwo: Allegro Records) to ósmy autorski album saksofonisty i kompozytora związanego z trójmiejską sceną jazzową. O jednym z nich mogliście przeczytać już na mojej stronie (przejdź do wpisu). Najnowszy projekt można określić jako kontynuację wydanego kilkanaście lat temu albumu „Alternations”, nagranego m.in. ze Sławkiem Jaskułke i Leszkiem Możdżerem.

To, co wyróżnia tę płytę, to elementy, które najczęściej kojarzą się ze skandynawskim jazzem właśnie. To muzyka sentymentalna, melancholijna, emocjonalna (tytułowy „North Park”, „Floating”, „Don’t Kiss My Jacket”), a momentami niepokorna („Basic Needs”, „Fit Society”). Z jednej strony słychać tu powrót do źródeł jazzu, również tego, który wykształcił u nas i który funkcjonuje jako fenomen polskiej szkoły jazzu. Z drugiej, wybrzmiewają tu liczne freejazzowe improwizacje charakteryzujące się swobodną harmonią czy często pojawiającymi się kolektywnymi improwizacjami (Staroniewicz i Johannessen) które sprawiają, że odbiór zaprezentowanego materiału jest wyrazisty i zaczepny. Wszystkie utwory na płycie „North Park” zostały skomponowane przez Wojciecha Staroniewicza.

Akustyczny efekt brzmieniowy tego albumu został fenomenalnie zrealizowany. Najpewniej przyczynił się do tego Ignacy Gruszecki i niezastąpione Monochrom Studio, w którym materiał do płyty został nagrany, zmiksowany i zmasterowany. W nagraniach wzięli udział wspaniali polscy i zagraniczni instrumentaliści jazzowi: poza Staroniewiczem (saksofon tenorowy i sopranowy) pojawia się Erik Johannessen (puzon), norweski muzyk związany z zespołem Jaga Jazzist, bezkonkurencyjny Dominik Bukowski (wibrafon), Paweł Urowski (kontrabas) oraz Przemysław Jarosz (perkusja).

„North Park” to niemalże godzinny seans z muzyką pisaną przez duże M. To album, który z każdym kolejnym utworem otwiera przed nami coś nowego, a tym, co pozostaje niezmienne jest akustyczny klimat inspirowanego Skandynawią jazzu. To płyta, na którą trzeba znaleźć czas i uwagę, bo naprawdę warto.

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *