Quartado

Muzykę jazzową nieformalnie można zaliczyć do „gatunków wymagających” – przede wszystkim skupienia, poczucia rytmu, słuchu muzycznego a także wiedzy. By w odpowiedni sposób rozumieć jazz, przyda się też pewne wyrobienia estetyczne i percepcyjne. Oczywiście nie wszystko co z muzyką jazzową związane, wymaga posiadania tych dodatkowych zdolności – w końcu różnorodnych stylów w jazzie jest naprawdę wiele. Ja jednak bardzo lubię, gdy na rynku pojawia się album, który stanowi dzieło trudne, absorbuje uwagę na tyle, że nie da się go słuchać niedbale i powierzchownie. Trzeba poświęcić mu czas i skupienie. Do takich należy debiutancka płyta zespołu Quartado o tym samym tytule.
Quartado to zespół oscylujący na granicach jazzu i rocka, wykonujący tzw. gatunek fusion. Trójmiejski kwartet powstał w 2012 roku z inicjatywy Jana Rejnowicza. Ten młody, wykształcony klasycznie pianista, kompozytor i laureat wielu konkursów pianistycznych to postać, przy której należy zatrzymać się choć na chwilę. Niejednokrotnie występował solo a także z wieloma zespołami i orkiestrami (Orkiestra Wojciecha Rajskiego, Kassak Brass Ensemble, Margaux Kier), w 2010 roku zagrał w duecie z Leszkiem Możdżerem na koncercie w Sofii. Zresztą słysząc Rejnowicza łatwo odgadnąć, że za swojego mentora i autorytet stawia między innymi Możdżera – ta charakterystyczna technika i artykulacja nie da się pomylić z żadną inną. Świadczy też o doskonałym przygotowaniu akademickim, które jest niezastąpione w karierze pianisty wykonującego jazz. Rejnowicz skupił wokół siebie doborowych muzyków. W skład grupy wchodzą również: wybitny gitarzysta Marcin Wądołowski, jeden z najbardziej znanych perkusistów w Polsce Tomasz Łosowski oraz basista Karol Kozłowski. O Wądołowskim piszę już na tym blogu po raz trzeci – najpierw przy okazji recenzji płyty Elec-tri-city, następnie podjęłam się omówienia albumu kwintetu Marcina Wądołowskiego  Blue Night Session. I bardzo się z tego faktu cieszę, bo mimo, że od swojego debiutu kilka lat temu cały czas sporo pracuje i bezsprzecznie należy do czołówki polskich gitarzystów, to mam wrażenie, że nadal nie jest wystarczająco doceniany. Wądołowski może poszczycić się świetną techniką gry i mistrzowskimi wręcz improwizacjami. Najlepiej czuje się w stylistyce fusion ze zdecydowanym rockowym rytmem. Tomasz Łosowski znany jest ze współpracy z wieloma wybitnymi artystami, nagrał ponad 40 płyt, w tym swoją solową. Karol Kozłowski – również ceniony muzyk sesyjny, kompozytor, aranżer. Brał udział w projektach Leszka Możdżera, Kuby Badacha, Blue Cafe, Janusza Radka czy Marysi Sadowskiej.
Quartado to także pierwszy album zespołu, wydany w lipcu zeszłego roku (Jazz Sound). Na płycie znalazło się dziesięć kompozycji, z których większość autorstwa Janka Rejnowicza (Latin Spirit, Intro To The Soldie, The Soldier, Got A Goal, Six Questions, Seven Answers, Slow The World Down i Fugato). Pozostałe skomponowali Marcin Wądołowski (My Etude) oraz Tomasz Łosowski (Song For Monika). Ci, którzy mieli okazję posłuchać Blue Night Session i zrobili to uważnie, z pewnością zwrócą uwagę na utwór My Etude – tam zagrany na gitarze klasycznej, tutaj brzmi co prawda zupełnie inaczej, ale to ta sama kompozycja.
Kilka utworów z tego albumu szczególnie zwróciło moją uwagę. Płytę otwiera imponujący Latin Spirit, który nadaje ton wszystkim kompozycjom. Mimo, że tytuł sugeruje nieco inną estetykę muzyczną, już po kilku sekundach okazuje się, że to nie będą lekkie dźwięki – a jazzrockowe granie. Sporo w nim fortepianowych fraz, uwagę zwraca dialog Rejnowicza i Wądołowskiego – barwa fortepianu i typowo rockowe brzmienie gitary, wszystko to dopełniają dźwięki basu Kozłowskiego i brawura Łosowskiego na perkusji. Po gwałtownej i impulsywnej połowie przychodzi chwilowe uspokojenie, ale tylko po to, by utwór zamknąć we właściwym, początkowo nadanym rytmie. Na płycie znalazły się tylko dwa utwory utrzymane w wolniejszym tempie – to Intro To The Soldie – intro przed następującym The Soldier oraz przedostatni Slow The World Down. Również w obu kompozycjach na pierwszym planie uwagę zwraca charakterystyczna „rozmowa” pomiędzy Rejnowiczem a Wądołowskim. Ta ostatnia jest jednak znacznie bardziej rozbudowana. Trwająca ponad sześć minut, pozwala na wytchnienie i uspokojenie po bardzo ekspresyjnych interpretacjach. Efektownie brzmi tutaj też solo Kozłowskiego oraz akompaniament perkusji (szczoteczki). The Soldier to najdłuższy utwór na płycie, nie narzucający się, pozwalający spokojnie się rozwinąć, ze sporą dawką solo gitary i fortepianu, zakończony wirtuozerską prezentacją perkusji. W moim rankingu znalazł się na pierwszym miejscu. Spodobał mi się też My Etude. Mimo, że, jak wspomniałam, pojawił się on na ostatniej płycie kwintetu Wądołowskiego, to w stylistyce fusion brzmi zupełnie inaczej. Sporo tu miejsca dla solówek fortepianu i basu, który brzmi zachwycająco. Pod koniec popis znów daje perkusista. Nie sposób pominąć Song For Monika Łosowskiego, następującego zaraz po My Etude. Kompozycja zagrana w stylistyce funku, rozpoczyna się całkowicie nieprzewidywalnie i lekko (wręcz smooth jazzowo), niepostrzeżenie rozwija się w bardzo dynamiczny i energiczny utwór. Swoją technikę gry odkrywa tu przed nami Wądołowski a hammond Rejnowicza jeszcze bardziej podkreśla elektroniczne brzmienie.
Dzięki wydaniu pierwszej wspólnej płyty i licznym koncertom promującym album, zespół zyskuje coraz większe grono wielbicieli. Poza mniejszymi koncertami w najbliższym czasie czekają ich dwa zasłużone występy – już za niecały tydzień 17 kwietnia wystąpią na scenie wrocławskiego Impartu w ramach 51. Festiwalu Jazz nad Odrą. Kilka dni później 26 kwietnia w Studiu Agnieszki Osieckiej w radiowej Trójce. Tym, którzy nie będą mieć okazji, by posłuchać Quartado na scenie, polecam zarezerwować chwilę przy radiowym odbiorniku. Ja z pewnością zarezerwuję czas na obydwa!
Zapraszam do posłuchania:
  • Otwierający album Latin Spirit. Uprzedzam, że tytuł może wprowadzać w błąd:

  • Teaser zapowiadający płytę:

 

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *