Rzeczy Osobiste

Ostatni rok jest dla muzyków polskiego kwartetu strunowego, nazywanych mniej formalnie  „Atomami”, momentem rozwoju ich karier solowych, które dzieją się na niespotykaną dotąd skalę. Jako pierwszy na skrzypcowy recital solo zdecydował się Mateusz Smoczyński (o płycie „Metamorophoses” mogliście przeczytać na moim blogu>), potem pierwszą autorską płytę wydał Dawid Lubowicz (przeczytaj recenzję>). Niedawno na rynku pojawił się drugi album Krzysztofa Lenczowskiego zatytułowany „Rzeczy Osobiste”, wydany nakładem Requiem Records, który jest studyjnym zapisem recitalu solowego.

Na płycie znajdziemy 11 utworów, kóre stanowią zbiór różnorodnych inspiracji – od klasyki (preludium pierwszej, chyba najbardziej znanej z cyklu sześciu suit na wiolonczę solo, suity G-Dur Jana Sebastiana Bacha), przez muzykę popularną („Beautiful Love” – W.King/ V. Young / E. van Alstyne – motyw podejmowany już niegdyś przez Atom String Quartet czy „Zamykam Oczy” z repertuaru Poluzjantów), jazzową (M. Davis, Z. Seifert, G. Piotrowski), a nawet filmową (K. Komeda). W zestawieniu pojawiło się również kilka autorskich kompozycji wiolonczelisty: dwie z pierwszej, nagrodzonej Fryderykiem, płyty „Internal Melody” (przejdź do recenzji płyty>), premierowa „Etiuda na 5” oraz ponad minutowa „Improwizacja”.

Przywołany repertuar potwierdza, że słuchacze tego wydawnictwa będą mieli szansę doświadczyć kunsztu artystycznego Krzysztofa – bo każdy z utworów pozwala mu na odkrycie się i zaprezentowanie swojej muzycznej erudycji w wielu wymiarach. I tak się dzieje. Z drugiej strony, wspomniana różnorodność na szczęście nie zakłóca próby uchwycenia autorskiej formy wyrazu, jaką prezentuje tu Lenczowski. Prostota, frazowanie i prym melodii oraz rytmu – to one tworzą jego styl wykonawczy.

„Rzeczy Osobiste”? By zrozumieć, czym dla samego artysty jest ta płyta, zdecydował się on na dosyć nietypowy booklet, w którym pojawiły się wizerunki rzeczy, które osobiście są mu bliskie. Podejrzewam, że pewnie większość z nas na pierwszym miejscu umieściłaby swój smartfon. Listę „rzeczy osobistych” artysty otwiera przenośny odtwarzacz płyt. Znalazły się również akcesoria wiolonczelowe czy charakterystyczne okulary, które stały się już jego znakiem rozpoznawczym.

Forma, na którą zdecydował się artysta, nie należy do najprostszych. Zdecydowanie nie jest przykładem kompromisu i odpowiedzią na oczekiwania szerokiego grona słuchaczy, a dziełem bardzo osobistym i jednocześnie trudnym. „Rzeczy Osobiste” to muzyka wymagająca skupienia i pewnej kontemplacji. Na taką formę artystycznego wyrazu może pozwolić sobie tylko ktoś, kto w swojej biegłości doszedł już wysoko. I ta płyta jest tego dowodem.


For musicians of the Polish string quartet, less formally called „Atoms”, last year is the moment of their solo careers development which is happening on an unprecedented scale. The first solo violin album was released by Mateusz Smoczyński (read about „Metamorphoses” on my blog>), then Dawid Lubowicz published his first album (read the review>). Recently, the second album of Krzysztof Lenczowski entitled „Personal Belongings” appeared on the market. The record was released by Requiem Records and it is a studio record of a solo recital.

On the album we will find 11 tracks which constitute a collection of various inspirations – from the classics (the prelude from the first, probably the best known from the cycle of six suites for solo cello, Suite in G major by Johann Sebastian Bach), through popular music („Beautiful Love” – W.King / V. Young / E. van Alstyne – a motif that has already been taken up by the Atom String Quartet or „I Close My Eyes” from the Poluzians’ repertoire), jazz (M. Davis, Z. Seifert, G. Piotrowski) and even film score (K. Komeda). The list also includes several original compositions: two from the first album “Internal Melody” awarded with the Fryderyk (go to the album review>), premiere „Etiuda na 5” and over one-minute cello „Improvisation”.

The repertoire mentioned above confirms that the listeners of this record will have the opportunity to experience Krzysztof’s artistic talent because each track allows him to discover himself and present his musical erudition in many dimensions. And so it happens. On the other hand, the diversity called here doesn’t interfere with capturing the form of expression that Lenczowski presents here. Simplicity, phrasing and the primacy of a melody and rhythm – they create his performing style.

„Personal Belongings”? For the listener to understand what this record is for the artist himself, he decided to prepare an unusual booklet in which he presented images of things that personally are close to him. I suspect that probably most of us would put the phone in the first place. The list of the artist’s personal belongings is opened by a portable record player. We will find here also some cello accessories and characteristic glasses which have already become the hallmark of Lenczowski.

The form that the artist decided on is not one of the simplest. It is definitely not an example of a compromise and a response to the expectations of a wide audience but a very personal and difficult work. „Personal Belongings” constitutes music that requires concentration and a certain contemplation. Only someone who has already achieved high proficiency can afford such a form of artistic expression. And this record proves that.

Category: Recenzje

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *