Zawróćmy sobie w głowie!

Let’s get Vertigo! – tym oto zawołaniem nowo otwarty wrocławski klub zachęca do odwiedzenia wszystkich entuzjastów muzyki jazzowej. Miejsce nazwane „domem muzyki” miłośników jazzu istnieje zaledwie miesiąc. Idea klubu z muzyką na żywo, w którym niemalże codziennie odbywają się koncerty, gdzie można dobrze zjeść i wypić, ma z pewnością duży potencjał. Bo pomimo bogatej infrastruktury lokali jazzowych we Wrocławiu, takiego dotychczas nie było. Co prawda, jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o sukcesie – ja jednak wierzę w obiecującą przyszłość nowego lokalu. Zainteresowanym polecam wizytę w klubie przy Oławskiej 13 – naprawdę warto!
Na otwarcie Vertigo Jazz Club & Restaurant czekaliśmy kilka dobrych lat. Gdy w Internecie pojawiła się  pierwsza informacja zapowiadająca narodziny kolejnego klubu jazzowego – zawierająca dodatkowo jego podstawowe założenia i prezentację koncepcji wnętrza – wśród poszukiwaczy muzycznych wrażeń zapanował zgiełk. Wszyscy Ci, którzy o Vertigo dowiedzieli się wcześniej, musieli sporo czekać – to fakt – ale w tym czasie wokół miejsca wytworzyła się aura tajemniczości. Na pytanie o datę „wielkiego otwarcia”, wciąż nikt nie znał odpowiedzi.
Już po pierwszym wieczorze spędzonym w klubie uznałam, że panująca tu wyjątkowa atmosfera wynika z zasadniczej intencji – stworzenia miejsca, możliwego dzięki synergii dwóch nieodłącznych elementów: rozbrzmiewającej tu nieustanie muzyce i ludziom, którzy pragną jej słuchać. Gospodarze zadbali o odpowiednie warunki a oferta serwowanych tu dań i alkoholi, wystrój czy obsługa, dodatkowo skłaniają do odwiedzenia Vertigo.
Nowy klub jazzowy to miejsce godne polecenia z wielu względów. Muszę przyznać, że w czasie tej miesięcznej „inauguracji” dyskretnie podglądałam Vertigo – za każdym razem doświadczając samych pozytywnych wrażeń. I to nie na skutek dobroczynnych (niekiedy) właściwości alkoholu. Wielokrotnie natrafiałam na występy live różnych artystów, prezentujących odmienne stylistyki i muzyczne inspiracje. To, że miejsce zyskało już swoją klientelę, widać gołym okiem. Głównie w weekendy, kiedy od wczesnych godzin wieczornych trudno znaleźć wolne miejsce. A goście przychodzą tu naprawdę różni. Nadużyciem nie jest nawet stwierdzenie, że klub gromadzi przedstawicieli kilku pokoleń – a łączy ich jedno – zamiłowanie do jazzu. Z pewnością Vertigo jest też trafną odpowiedzią na potrzeby gości z zagranicy, którzy często poszukują właśnie takich miejsc. Tutaj mają szansę posłuchać polskich, współczesnych formacji jazzowych a usytuowanie lokalu w samym centrum Starego Miasta z pewnością ułatwia do niego dostęp. Poza codziennymi koncertami miejscowych grup jazzowych, w klubie odbywają się również większe, biletowane eventy, na które składają się koncerty uznanych już indywidualności muzyki jazzowej – te zazwyczaj jedynie w niedziele. Pozwala na to całkiem spora powierzchnia i przede wszystkim bardzo dobra akustyka.
To, co z pewnością zwraca uwagę w Vertigo, to wystrój. Oryginalne wnętrze, zainspirowane zostało wprawdzie stylistyką popularną w Stanach Zjednoczonych w latach 70-tych, ale ze znacznym złagodzeniem stylu i dostosowaniem do współczesnych trendów. Bardzo eleganckie i przemyślane wykończenie buduje odpowiedni nastrój do słuchania jazzu. A klimat powoduje, że przyjemnie zatrzymać się tu choć na chwilę – choć ta chwila zawsze trwa dłużej.

Category: Koncerty

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *